Ognisko we Wrocławiu – Parafia św. Jadwigi Śląskiej, ul. Wolska 6

Parafia


Spotkania Wspólnoty „Sychar” odbywają się we Wrocławiu – Leśnicy w parafii św. Jadwigi śląskiej przy ulicy Wolskiej 6 w każdy trzeci poniedziałek miesiąca. Spotkania rozpoczynają się o godz. 19:00. Poprzedzone są Mszą św. w kościele o godz. 18:00. SERDECZNIE ZAPRASZAMY. Opiekunem Ogniska jest ksiądz Grzegorz Kopij.

Strona parafii:
http://lesnica.wroclaw.pl/

Na ostatnim spotkaniu rozmawialiśmy o właściwej komunikacji w relacjach rodzinnych.

1. Zasady dialogu:
a) przeważająca większość trudności w małżeństwie ma swoje źródło w
nieumiejętności rozmawiania ze sobą ,
b) słyszymy często tylko to, co chcemy usłyszeć, słuchamy selektywnie,
c) w dialogu trzeba słuchać to, co się przeżywa, odczuwa, co odczuwa druga osoba,
co tak często trudno jest nazwać, wyrazić ,
d) pierwszeństwo: słuchania przed mówieniem, rozumienia przed ocenianiem, dzielenia
się przed dyskutowaniem, a nade wszystko przebaczanie,
e) słuchanie aktywne – pytać się czy dobrze zrozumiałem drugą osobę, pytać się jej, co
miała na myśli,
f) słuchanie i akceptacja, wysiłek zrozumienia przyjęcia drugiej osoby tworzą klimat
zaufania,
g) oceny, osądy budujemy na uczuciach, z którymi nie dajemy sobie rady. Jeśli

Komunikacja w małżeństwie
zdołamy nazwać swoje uczucia, nabrać do nich dystansu, zauważyć uczucia drugiej osoby,
łatwiej będzie nam o zrozumienie,
h) empatia to umiejętność wczuwania się w subiektywny świat człowieka, w jego sposób
przeżywania. W małżeństwie torba uczyć się „stawać w butach” współmałżonka, wejść w jego
świat uczuć, potrzeb, pragnień,
i) rozumienie nie oznacza usprawiedliwiania popełnionych błędów, ale pozwala je
zobaczyć w pełnym świetle, na przykład w świetle zranień wyniesionych z domu rodzinnego,
j) nie możemy oceniać człowieka ale możemy i powinniśmy oceniać jego postępowanie.
Zrozumienie współmałżonka pomaga podjąć decyzje, czasem trudne i bolesne, ale potrzebne,
k) mowa „ja” – mówię w pierwszej osobie, wypowiadam jasny komunikat na temat swoich
uczuć, stanu swojego wnętrza, swoich potrzeb i pragnień.

2. Uczucia:
a) jeżeli nie dzielimy się uczuciami, ale wypowiadamy oceny, oskarżenia, wymówki,
pretensje, to budujemy pomiędzy sobą mury,
b) uczucia nie podlegają ocenie moralnej, gdy się rodzą. Są niezależne od rozumu i woli.
Ich intensywność zależy od cechy osobowości jaką jest emocjonalność,
c) nie należy nazywać uczucia dobrymi czy złymi, ale przyjemnymi lub przykrymi,

Komunikacja w małżeństwie
d) umiejętność nazwania swoich uczuć, podzielenia się nimi oraz zdolność do
przyjęcia i akceptacji trudnych uczuć pojawiających się we współmałżonku jest
podstawą umiejętności komunikacji w małżeństwie ,
e) dojrzałość emocjonalna polega na umiejętności rozpoznawania i nazywania swoich
uczuć, nie budowania na nich ocen czy osądów, podzielenia się swoimi uczuciami oraz
zaakceptowania uczuć drugiej osoby, z którymi się podzieliła,
f) w sytuacjach konfliktowych należy zobaczyć na ile uczucia wpływają na moje
zachowanie, decyzje, postawy,
g) uczucia nie należy tłumić, ale ujawniać, nazywać, przyglądać się zaspokojonym
lub niezaspokojonym potrzebom psychicznym, które leżą u źródeł tych uczuć .
Uczucia nienazwane, zepchnięte do podświadomości nadal wpływają na nasze postępowanie,
h) uczucia wyrażamy także pozawerbalnie: gesty, spojrzenia, uśmiech, przytulenie,
pocałunek,
i) bezpośrednie komunikowanie uczuć: nazwanie ich, posługiwanie się porównaniami,
określanie stanu swego organizmu, wskazywania na czyny, do których skłaniają przeżywane
uczucia,
j) pośrednie komunikowanie uczuć: zadawanie pozornych pytań, wydawanie poleceń i
zakazów, wyzwiska i przekleństwa, wymówki i pretensje, oceny i opinie, ironia i złośliwość,
chwalenie i ganienie, oskarżenia, przypisywanie innym pozornych cech,
k) w przypadku pośredniego wyrażania uczyć ogromną rolę odgrywa komunikacja
niewerbalna; intonacja głosu, mimika, postawa ciała, gestykulacja.

Komunikacja w małżeństwie

3. Słuchanie i mówienie:
a) człowiek ma czworo uszu: ucho rzeczowe (słyszy informacje), ucho apelowe (słysz
potrzeby rozmówcy), ucho relacyjne (słyszy potrzebę więzi), ucho ujawnienia siebie (słyszy to
co rozmówca przeżywa),
b) każda wypowiedź zawiera w sobie: jakiś temat, apel, wzajemną relację, ujawnienie
siebie,
c) w rozmowie bardzo ważna jest jasność wypowiadanego komunikatu i aktywne słuchanie
go, wnikanie we wszystkie jego płaszczyzny.

4. Potrzeby psychiczne:

a) uczucia pojawiają się w związku z zaspokojonymi lub niezaspokojonymi
potrzebami psychicznymi ,
b) potrzeby są pierwotne w stosunku do uczuć, ale poznać je możemy właśnie przez
nazwanie uczuć,
c) najważniejsze potrzeby: KOCHANIA I BYCIA KOCHANYM, BEZPIECZEŃSTWA,
SUKCESU, UZNANIA, PRZYNALEŻNOŚCI, AUTONOMII, POTRZEBA SENSU ,

Komunikacja w małżeństwie
d) potrzeby wywołują przyjemne albo przykre uczucia,
e) możemy różnie zaspakajać potrzeby, często stosujemy coś co daje tylko chwilowe
zaspokojenie potrzeby, a głód wciąż wzrasta – nazywamy to namiastką (alkohol,
seks, praca, internet, gry),
f) zwykle do głosu dochodzą różne niezaspokojone potrzeby połączone ze sobą,
g) miłość w małżeństwie wzrasta gdy współmałżonek nie zaspakaja moich potrzeb, a ja
widzę go wciąż jako osobę, troszczę się o niego, pomagam mu wzrastać,
h) w małżeństwie musi występować otwarte nazywanie potrzeb, inaczej grozi
zamrożeniem miłości,
i) podzielenie się swoimi potrzebami, zauważenie potrzeb współmałżonka zbliża do
siebie,
j) potrzeby nieujawnione żyją wciąż w podświadomości, domagają się zaspokojenia,
zwykle namiastkami,
k) Bóg dał nam wartości i tęsknotę za nimi. Potrzeba to jest tęsknota za wartościami,
l) wartościami są: miłość, prawda, przyjaźń, sprawiedliwość, szacunek, wolność, wierność,
życzliwość, prawość, wytrwałość, roztropność, radość,
m) namiastki zaspokoją potrzeby na krótko, ale głód wartości wciąż pozostaje. Z tego
powodu pojawia się ból i cierpienie,

Komunikacja w małżeństwie
n) dążenie ku wartościom i pewne sukcesy na tej drodze wywołują ponownie uczucia
przyjemne: radość, zadowolenie, dumę,
o) trzeba często analizować schemat: POTRZEBY – UCZUCIA – WARTOŚCI,
p) z miłości do drugiej osoby często mogę decydować się na sytuacje, w których moje
potrzeby nie będą zaspokojone,
q) niezaspokojone potrzeby wywołują często agresję, czasem ucieczkę, wycofanie.

5. Temperamenty:

a) temperament to zespół cech psychicznych charakteryzujących dynamikę emocjonalnego
życia człowieka, sposób zewnętrznego wyrażania uczuć i zachowania się, wrażliwość na
bodźce zewnętrzne, impulsywność, siła i trwałość reakcji emocjonalnych oraz tempo przebiegu
procesów psychicznych,
b) ten zespół ma podłoże genetyczne, zależy od systemu nerwowego,
c) ten zespół cech może ulec zmianie pod wpływem przemian fizjologicznych, pod
wpływem doświadczenia życiowego, wychowania, uczenia się, pracy nad sobą, otoczenia, w
którym się żyje i pracuje. Wtedy mówimy o charakterze,
d) pierwotne cechy osobowości dominują zazwyczaj przez całe życie człowieka i

Komunikacja w małżeństwie
mają wpływ na jego zachowanie i działanie ,
e) te cechy nie podlegają ocenie moralnej. Ocenie podlega to, co z nimi zrobimy, jak je
wykorzystamy,
f) co różnicuje różne temperamenty: EMOCJONALNOŚĆ, PRYMALNOŚĆ I
SEKUNDALNOŚĆ, AKTYWNOŚĆ I NIEAKTYWNOŚĆ, WOJOWNICZOŚĆ I UGODOWOŚĆ,
WĄSKOŚĆ I SZEROKOŚĆ, TOWARZYSKOŚĆ I SEPARATYWNOŚĆ ,
g) miłość do Boga i bliźniego polega na rozpoznaniu i zaakceptowaniu w sobie swojej
osobowości z wszystkimi jej szansami i zagrożeniami. Naszą osobowość trzeba kształtować
rozumem i wolą, tzw. pracą nad sobą,
h) rozpoznanie temperamentu swojego, współmałżonka, dzieci, ma ogromne
znaczenie w procesie wychowawczym . Dzieci mają inne predyspozycje psychiczne
niż rodzice, inaczej reagują. Rodzice nie powinni wychowywać dzieci na wzór swojej
osobowości, ale dostosować wymagania do temperamentu dziecka.
i) pierwotne cechy osobowości modyfikują się pod wpływem: środowiska, dojrzewania
emocjonalnego, aktualnej kondycji psychofizycznej, pracy nad sobą

Na spotkaniu mówiliśmy o zbliżającym się Adwencie i poprawie relacji w rodzinie.

Wieczory coraz dłuższe, zmrok zapada coraz wcześniej, często też powieje zimowym chłodem. To znak, że zbliża się adwent…

Adwent, od łacińskiego słowa „adventus”, oznacza przybycie, przyjście. Co roku rozpoczynamy ten okres roku liturgicznego pod koniec listopada albo na początku grudnia. Od czego to zależy? Otóż pierwszą niedzielą adwentu jest ta niedziela, która jest bliższa 30 listopada, czyli święta św. Andrzeja Apostoła. W bieżącym roku taka niedziela wypadnie 28 listopada i to jest właśnie I Niedziela Adwentu.

W czasie adwentu Kościół bardzo często posługuje się w swojej liturgii księgą proroka Izajasza. Mówi ona wiele o nadejściu Dnia Pańskiego, czyli Sądu Ostatecznego. I to jest właśnie pierwszy cel adwentu: przygotować się na powtórne przyjście Pana Jezusa.

Kościół czyta nam Ewangelię o czuwaniu i oczekiwaniu na przyjście Pańskie. Stawia nam przed oczyma największego proroka, św. Jana Chrzciciela, który nas wzywa do „prostowania dróg” przed nadchodzącym Panem. Każdy z nas zna wyboje i nierówności na własnej drodze, to znaczy swoje grzechy i wady. W adwencie staramy się zastanowić nad sobą, pomyśleć, czy byłbym odpowiednio przygotowany, gdyby Chrystus teraz przyszedł na ziemię. Jeżeli nie, to co muszę zrobić, żeby być przygotowany? Jakich wad i nałogów się pozbyć? Jakie dobre uczynki spełnić?

Pamiętamy, że czas adwentu jest czasem bezpośredniego przygotowania do świąt Bożego Narodzenia, tak bardzo ukochanych w polskiej tradycji. Coraz bliżej jest 25 grudnia, kiedy to znowu powitamy Boże Dziecię w betlejemskim żłóbku. Przychodzimy do kościoła na roraty, czyli na tą piękną Mszę św. ku czci Najświętszej Maryi Panny. Jej obecność symbolizuje paląca się blisko ołtarza świeca, tzw. roratnia. Maryja czekała na narodzenie Swojego Syna. Ona też najlepiej pomoże nam przygotować się na Jego narodziny. Starajmy się przygotować godne mieszkanie Panu Jezusowi w naszych sercach, w naszych duszach.

Zróbmy wszystko, by mu w naszych sercach było lepiej i cieplej niż kiedyś w betlejemskiej stajni. Niech nasze drobne wyrzeczenia będą Mu posłaniem, a nasze dobre uczynki niech okryją Boże Dzieciątko i osłonią Je przed mrozem grzechu i chłodem niewiary.

Adwent to czas spowiedzi świętej. Na święta sprzątamy nasze mieszkania, troszczymy się o świąteczną choinkę, prezenty, a mielibyśmy zapomnieć o obmyciu naszej duszy z grzechów? Jakież to smutne święta, kiedy wargi bezwiednie wymawiają słowa kolędy: „Nie było miejsca dla Ciebie w Betlejem…”, a tego miejsca nie ma w nas samych, bo w naszych duszach króluje grzech. Przypominamy wtedy Heroda, który z jednej strony kłania się Zbawicielowi, a z drugiej obraża Go i zasmuca swoimi grzechami.

Na spotkaniu rozmawialiśmy o kwestii czy jest szansa powrotu współmałżonka i czy mamy prawo na niego czekać. najważniejszą sprawą jest, by pracować nad pogłębianiem swojej relacji do Jezusa, nad własnym rozwojem osobistym i formacją.

Następnie wysłuchaliśmy fragmentu homilii ks. Dominika Chmielewskiego, który przytoczył dwa świadectwa powrotu do siebie współmałżonków. Stało się to możliwe w momencie, gdy czekający współmałżonek „zakorzenił się” w codziennej Eucharystii, i możliwie jak najczęstszej Adoracji, jak również w składanej w tej intencji jakiejś ofierze.

To bardzo budujące i mocne świadectwa, które nas umocniły wewnętrznie.

Kategorie

Kronika